Domzdrowia.pl zmienia nazwę i przejmuje konkurencję. Powstaje Internetowy Dom Zdrowia.

Jest oficjalny komunikat spółki Domzdrowia.pl dotyczący przejęcia konkurencji, ale także zmiany nazwy i zarysu nowej strategii. W czasie gdy branża apteczna staje się coraz bardziej wymagająca i obłożona nowymi obwarowaniami prawnymi IDZ SA skłania się bardziej w kierunku suplementów diety, kosmetyków czy parafarmaceutyków. Zapraszam do przeczytania oficjalnego komunikatu.
W dniu 28 grudnia 2011 roku Internetowy Dom Zdrowia SA (poprzednio Domzdrowia.pl SA) sfinalizował umowę zakupu zorganizowanej części przedsiębiorstwa – stając się właścicielem witryny Fabrykazdrowia.pl.

Fabrykazdrowia.pl istnieje na rynku od 2006 roku i  jest jedną z największych witryn określanych mianem „apteki internetowej” pod względem przychodów. Fabrykazdrowia.pl sprzedawała do tej pory głównie kosmetyki a także suplementy diety i produkty lecznicze, wypracowując przychód netto w roku 2011 na poziomie niemal 2,8 mln PLN. Od początku bieżącego roku Internetowy Dom Zdrowia SA stał się właścicielem i operatorem witryny www.fabrykazdrowia.pl, przejmując wszystkie aktywa związane z prowadzeniem sprzedaży w Internecie – w tym bazy danych oraz doświadczony zespół zarządzający.

„Transakcja jest wynikiem realizowanego procesu rozszerzania naszej działalności poprzez akwizycje sklepów z branży zdrowie i uroda oraz budowanie własnych. Obecnie prowadzimy sprzedaż z wykorzystaniem już kilku witryn. To spowodowało konieczność zmiany nazwy spółki, by nie wprowadzać klientów w błąd. Oprócz www.domzdrowia.pl i www.fabrykazdrowia.pl obsługujemy także www.101promocji.pl, www.dbamyoceny.pl, www.sexizdrowie.pl oraz www.pretty.pl. Sklepy te oferują zróżnicowany asortyment oraz docierają do klientów wykorzystując dopasowane strategie obecności w sieci.” – powiedział Prezes Zarządu Jacek Denkowski.

W pierwszym półroczu b.r. Internetowy Dom Zdrowia S.A. planuje głębokie przekształcenia swoich witryn w celu istotnego rozszerzenia asortymentu o produkty, które nie mogą być sprzedawane przez apteki. Dotyczy to nie tylko wyrobów perfumeryjnych czy  zdrowej żywności ale także literatury branżowej oraz szerokiej gamy produktów z obszaru health & beauty.

„ Przyjmując taki kierunek rozwoju oraz dostosowując się do zmian prawa dotyczącego reklamy aptek (niezależnie od posiadanej apteki tradycyjnej) uruchamiamy fizycznie istniejący sklep drogeryjny, którego reklama jest prawnie dopuszczalna i który może oferować o wiele szerszy asortyment. Nie rezygnujemy z produktów aptecznych, lecz zakładamy, że ich udział w naszych przychodach będzie coraz mniej istotny na tle rosnących przychodów ze sprzedaży suplementów diety, kosmetyków i rozszerzanego asortymentu . „ – dodaje Jacek Denkowski

Komentarz Grzegorz Głowiak

Zdecydowana reakcja na zakaz reklamy aptek przez Domzdrowia.pl była do przewidzenia. Spółka z reguły nie poddawała się łatwo istniejącym regulacjom, walcząc o swobodę handlu lekami w internecie. Nie inaczej jest i tym razem – większość asortymentu paraaptecznego (suplementy, kosmetyki, sprzęt medyczny itp) można sprzedawać przez sklep kosmetyczny czy zielarsko-medyczny. Ruch w tym kierunku zapewni spółce możliwość reklamy i prawdopodobne uzyskanie przewagi konkurencyjnej w tym zakresie. Nie zmienia to jednak faktu, że IDZ w przypadku nowych brandów będzie musiał mierzyć się już nie tylko z aptekami, ale silnymi na rynku perfumeriami, sklepami zielarskimi a być może nawet z księgarniami. Czekamy na rozwój sytuacji.

0 Shares:
8 komentarzy
  1. Po ostatnich doświadczeniach z zakupami w tej firmie, nie wróżę im świetlanej przyszłości. Wygląda na to, że przejęcie konkurencji spowodowało ogromny spadek jakości w obsłudze klienta. Kontakt z Biurem Obsługi Klienta jest bardzo trudny, problemy z płatnością nie są rozwiązywane jak należy ,wszystko trwa bardzo długo. Po kilkunastodniowej korespondencji firma odwołuje zamówienie ze względu na brak towaru(!). Po kontakcie z zarządem firma zwróciła pieniądze na konto, ale nie zmienia to faktu, że tak nie postępuje się z Klientem. Więcej nie kupię w tej aptece i nie polecę znajomym.

  2. Przepraszam, że odpowiadam tak późno, ale miałem kupę roboty i tzw. koniec świata 😉

    Grzegorzu – pragnę Cię uświadomić, że nazwa apteki pojawia się po ciężkich bojach, ponieważ wszelakie media od wielu lat boją się posądzenia o kryptoreklamę.

    Ostatnio, dopiero po odmowie wypowiedzi nakręcili mnie na tle logo apteki. Z drugiej zaś strony to marka wspiera nazwisko, a nie na odwrót i takich marek w branży aptecznej praktycznie nie ma. Dodatkowo ludzie odbierają to sposób odmienny od założonego. W powszechnym pojęciu przeciętnej osoby widzącej mnie w tv i którejkolwiek z aptek – dostaję za to niezłe pieniądze.

    Jeśli zaś chodzi o Merlin i DZ to przychody różnią się dwudziestokrotnie, nie mówiąc o znajomości marki czy też tzw. majątku trwałym, kryzys to nie czas na puste balony 😉

    Łukaszu

    1. Ciach blach 😉

    2. Miało być WIELKIE BUM, a wyszło jak wyszło. Z całym szacunkiem dla panów Ostrowskiego oraz Denkowskiego oraz rzeszy inwestorów, projekt DZ to jeden z wielu tzw. rozpierduch na rynku aptecznych ( nazwa mojego autorstwa ) psujących rynek czy też inaczej sępów korzystających z patologii teog rynku. Co by nie mówić UR poniekąd eliminuje ich część oraz wycina dostęp do łatwej kasy, więc sporo podmiotów wycofuje się z tego rynku – czemu z nieukrywaną satysfakcją kibicuję 😉

    Co do kwestii przekształceń, jedną aptekę to mam w sieci, natomiast moją zasadą jest: ” lepiej mieć kilka aptek w swoich lokalach niż 20 w cudzych” oraz “100% towaru ma być moje”, a więc w moim przypadku branie udziałowców równałoby się wyprzedaży majątku. Także wolę być pikusiem na betonowych nogach niż kolosem na glinianych.

    Jeśli zaś chodzi o koszt wejścia, a zwłaszcza ceny – jest to najbardziej prostacki sposób marketingu i niestety jedyny znany zwłaszcza na rynku aptecznym. Ja to komentuję w ten sposób, że “tanio umie sprzedać każdy głupi, sprzedać drogo to już sztuka”, a do czego prowadzi konkurencja cenowa mamy najlepszy przykład jeśli chodzi o podmiot dyskusji.

    Widzisz w ostatnim zdaniu dostrzegłeś dopiero, że zarobek miał się pojawić w momencie sprzedaży, a tu chętnych brak… bo na dobrą sprawę sam przychód ( dość niski jeśli chodzi o taką inwestycję ) nie jest żadną wartością, a czas baniek już minął.

    Pozdrawiam,

    Przemek

    p.s. normalizacja rynku aptecznego ( na co mam nadzieję ) spowoduje jeszcze większy odpływ tego typu podmiotów, na co liczę 😉

  3. Oho Przemek S. jak miło 🙂

    „1. Nikt nie wprowadził zakazu sprzedaży wysyłkowej Rx, ponieważ takiej możliwości polskie Prawo Farmaceutyczne NIGDY nie przewidywało.
    DZ, ja i jeszcze kilka podmiotów kilka lat temu próbowaliśmy obejść powyższe za pomocą tego, że klient zlecał realizacje recepty oraz odbiór leku w aptece firmie kurierskiej, po czym szybko pojawiło się stanowisko GIF, że stanowi to również sprzedaż wysyłkową Rx-ów.”

    Wiesz ten argument brzmi tak samo jak bym napisał odnośnie gazetek producenckich, że prawo nigdy tego nie przewidywało a po pierwszych karach napiszemy (lub ich braku) o stanowisku GIF
    Pomija fakt że sam piszesz o obchodzeniu tego prawa a potem o stanowisku GIF zabraniającego tego(obchodzenia) de facto wysyłkowej sprzedaży leków RX
    Nie mam tutaj zamiaru spierać się chyba każdy wie o co chodzi ,

    …ciach…

    „5. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to przychody nie są żadnym wyznacznikiem kondycji jakiegokolwiek przedsiębiorstwa. Można napisać, że sprzedać dużo jest łatwo, ale trzeba na tym zarobić.
Popatrz na kapitał własny, zwłaszcza porównując to do I raportu z roku 2009 i biorąc pod uwagę dokapitalizowanie spółki w międzyczasie. Co do jednego masz rację: „gotówki jest zero”, a patrząc na zobowiązania to i towar też nie jest własny. Dodatkowo pojawią się w raportach przychody z działalności niemającej kompletnie nic wspólnego z szeroko pojętą „apteką”.
    A co do „problemu Rx” to, gdyby można było handlować narkotykami to dopiero wszyscy by „hulali” pod względem finansowym. Wybacz, ale argument, że gdyby można łamać prawo to byłoby inaczej, pozostawiam jedynie z powyższym komentarzem
    Co do „szukania rentowności” to po 8-miu latach nie jest to już start-up, śmiem wręcz twierdzić, że obecne działania są li tylko próbą ratowania spółki, która pochłonęła kupę środków inwestorów i niestety nie da się z niej wycofać bez straty dla tychże.”

    Po pierwsze odnosiłem się do planów jakie miał DZ, jeżeli w planie mamy opierać się na OTC + RX i pod to przygotowuje się strategię a nagle RX znikają i robimy z apteki drogerie, to dość znacząca zmiana
    Przemku albo szukamy przychodów albo zysku , sam widzisz jak dynamicznie rósł przychód , teraz widzę stabilizację i poprawę rentowności, to jest moja perspektywa .
    Wiesz mi jest przykro(być może się mylę) że Cię tak boli że ktoś wykłada kasę a następnie spółka przejada tą kasencję, nie zastanawiałeś się nigdy ( bo zgodzę się że spółka bez dokapitalizowania co jakiś okres dawno by miała nowego właściciela) że ci co wykładają kasę to nie są frajerzy do strzyżenia i widzą w tym jakiś plan/sens ?
    Spytam jeszcze inaczej jeżeli sprzedać dużo to nie problem dla Ciebie to czemu nie przekształcisz swojej jednej apteki nie dorzucisz AV ,potem kaska od udziałowców, NC Twoje udziały nagle są warte więcej niż nominalnie, ryczał za zarząd ,żyć nie umiera tylko przejadać kasę 🙂
    Myślę że to nie takie łatwe a koszt wejścia TERAZ nawet z super cenami jest o wiele większy niż to było kiedyś. DZ to marka, adres,bazy, bardzo dobrze zrobiona przemyślana strona ,know how i wiele więcej

    Nie bronie tutaj DZ, nie mam zamiaru być ich adwokatem, ale też bądźmy sprawiedliwi, pamiętajmy że DZ miał być po paru latach sprzedany “wielkiemu” , i tutaj nikogo nie interesowało ile jest zysku tylko ile przychodu (rynku)

    Przemku za odmienne zdanie ja się nie obrażam byle by dyskusja była na poziomie 🙂 a czym jej więcej tym lepiej

    tak na szybko przepraszam za błędy
    pozdrawiam serdecznie Łukasz

    ps. “moja „silna pozycja”” – u Pań mgr (w wieku od 25 do 50 ) to normalnie fan club jest u mnie w aptece Pana Przemka 🙂

  4. Przemek
    Widziałem Twoje wypowiedzi w TV, ale rzadko w podpisie jest nazwa Twojej apteki. Jak o to zadbasz, to być może przełoży Ci się to na biznes.
    A poważnie – podajesz bardzo wiele rzeczowych argumentów, choć jak pamiętam dla inwestorów nie do końca dochód ma znaczenie. Trzeba pamiętać, że DZ jest spółką nastawioną na intensywną ekspansję i w odróżnieniu od tradycyjnej apteki zyski rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy miesięcznie mogą być nic niewarte w porównaniu do kilku lub kilkudziesięciu milionów przychodu (nawet na wyniku zbliżonym do zera). Vide Merlin.pl, który przy 100 mln przychodu rocznie generował stratę (!) a i tak empik się o niego bił 🙂

  5. Łukaszu,

    Nie obrażam się, ale niestety Ty się na mnie obrazisz, ponieważ przykro mi, ale sam jesteś autorem wspomnianych “głupot”, otóż po kolei:

    1. Nikt nie wprowadził zakazu sprzedaży wysyłkowej Rx, ponieważ takiej możliwości polskie Prawo Farmaceutyczne NIGDY nie przewidywało.

    DZ, ja i jeszcze kilka podmiotów kilka lat temu próbowaliśmy obejść powyższe za pomocą tego, że klient zlecał realizacje recepty oraz odbiór leku w aptece firmie kurierskiej, po czym szybko pojawiło się stanowisko GIF, że stanowi to również sprzedaż wysyłkową Rx-ów.

    2. Cytat: “bardzo silna konkurencja nie szczędząca kasy” powinieneś jeszcze dodać “zawieje, zamiecie, mróz i upały”, ale odniosę się merytorycznie: to właśnie DZ wpakował kupę kasy inwestorów w rynek ( co jest logiczne ), ale nie przełożyło to się tylko na zwiększenie przychodów, ale już nie DOCHODÓW…

    3. Ale to dotyczy wszystkich, natomiast zaczął to sam DZ w roku 2003, potem stopniowo zaczęli podnosić ceny, z drugiej strony znacząco zaniżają koszta dostawy.

    4. Co nowa ustawa ? Przypomina mi to stwierdzenie typu: “ten, którego imienia boimy się wymówić” Dotyczy ona tak samo mnie jak i wszystkich podmiotów działających na rynku, ale ja nie szukam w niej usprawiedliwienia dla swoich porażek… Nie udało się wcześniej to i ostatnie 30 dni tego nie zmieniły.

    5. Jeśli chodzi o wyniki finansowe, to przychody nie są żadnym wyznacznikiem kondycji jakiegokolwiek przedsiębiorstwa. Można napisać, że sprzedać dużo jest łatwo, ale trzeba na tym zarobić.
    Popatrz na kapitał własny, zwłaszcza porównując to do I raportu z roku 2009 i biorąc pod uwagę dokapitalizowanie spółki w międzyczasie. Co do jednego masz rację: “gotówki jest zero”, a patrząc na zobowiązania to i towar też nie jest własny. Dodatkowo pojawią się w raportach przychody z działalności niemającej kompletnie nic wspólnego z szeroko pojętą “apteką”.

    A co do “problemu Rx” to, gdyby można było handlować narkotykami to dopiero wszyscy by “hulali” pod względem finansowym. Wybacz, ale argument, że gdyby można łamać prawo to byłoby inaczej, pozostawiam jedynie z powyższym komentarzem 🙂

    6. Co do “szukania rentowności” to po 8-miu latach nie jest to już start-up, śmiem wręcz twierdzić, że obecne działania są li tylko próbą ratowania spółki, która pochłonęła kupę środków inwestorów i niestety nie da się z niej wycofać bez straty dla tychże.

    No i na koniec napiszę, że prawo nie było takie złe w stosunku do DZ, ponieważ mimo wielu monitów IF używali przez kilka lat nazwy APTEKA, działając jako punkt apteczny. Po kilku latach w końcu powstała apteka…, ale było to kolejne usprawiedliwienie dla straty finansowej.

    Pozdrawiam,

    Przemek

    p.s. Grzegorzu, ja np. dobrze wypadam w TV ( moja “silna pozycja” ), ale nijak przekłada się to na realia mojej pracy jako farmaceuty, ani na kondycję finansową mojego “przedsiębiorstwa”.

  6. Łukasz. Dzięki za przytoczenie danych. Z liczbami się nie dyskutuje i trzeba przyznać, że strata spółki systematycznie maleje. Malkontenci zawsze powiedzą że za wolno, że za słabo. Nie można jednak zaprzeczyć, że DomZdrowia przeciera wiele szlaków których żadna inna apteka nie miałaby odwagi przetrzeć (a to bardzo dużo kosztuje). A z punktu widzenia inwestora internetowego – oprogramowanie, możliwości dotarcia do klientów, ruch, baza mailingowej i innych kwestii ważnych dla inwestorów na rynku e-aptek ,Dom Zdrowia ma niezwykle silną pozycję.

  7. Przepraszam ale od 2 miesięcy czytam tutaj takie głupoty że już nie wytrzymałem,każdy na wszystkim się zna a czytając te komentarze to mnie krew zalewa 😉
    wybacz że padło akurat na Ciebie Przemku – zapominasz chyba o paru faktach z takich najważniejszych:
    -wprowadzeniu zakazu sprzedaży produktów RX, to bardzo zmieniło kierunek rozwoju firmy
    -bardzo silna konkurencja nie szczędząca kasy
    -sporo aptek bardzo psujących rynek z podejście “dam niskie ceny samo się sprzeda” a po pół roku stwierdzenie że to się nie opłaca
    -teraz nowa ustawa

    A tutaj raporty widać inne czytujemy bo nie widzę pogłębiającej się straty:

    Przychody:
    2006 – 2 881 700,00
    2007 – 4 472 800,00
    2008 – 7 219 194,44
    2009 – 7 152 234,18
    2010 – 7 254 364,78

    Zysk operacyjny:
    2007 – (238 159,76)
    2008 – (770 302,11)
    2009 – (467 122,17)
    2010 – (184 243,11)

    Zysk netto:
    2008 – (770 302,11)
    2009 – (467 122,17)
    2010 – (227 082,93)

    Według mnie spółka radzi sobie nie najgorzej , uważam że gdyby nie problem z RX firma ładnie by chulała. Oczywiście nie neguje tego że brakuje gotówki w kasie

    Co do wyników j rentowność poprawia się a przychodny nie spadają , jak na firmę szukającą rentowności według mnie jest ok

    pozdrawiam serdecznie

  8. Spółka DZ od początku swojej działalności generowała jedynie stale pogłębiającą się stratę – vide raporty kwartalne.

    Z punktu widzenia PR jest to ze wszech miar właściwe ( kolejni po Apteo ), również biorąc pod uwagę, że jest to spółka publiczna notowana na NC, poinformowanie, iż odchodzi się od podstawowej działalności tj. “apteki internetowej” w celu dostosowania się do sic !!! wymogów prawa.

    A to, że będzie próbowało zarobić na sprzedaży “mydła i powidła”, ponieważ do tej pory, mimo sprzyjającego reklamie prawa się to nie udało wystarczy pominąć milczeniem 🙂

    Przemek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Ci się także spodobać